TematyOdpowiedzi
Tatry
Wszystko o tych ślicznych górach.
1951287
Odpowiedzi: << 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 14 15 16 ... 23 24 25 >>
nika
Temat: szlaki zimowe Ostatnia post: 2011-09-22 12:33:32
Liczba odpowiedzi: 372
Liczba odsłon: 100593
stoko
Data wpisu: 2009-01-18 16:29:34
Witam wszystkich zapaleńców:)

Ja chciałam zapytac o drogę przez Dolinę Roztoki do Piątki... jak to zimowo wygląda i czego można się spodziewac, zwłaszcza na ostatnim odcinku przed schroniskiem. Znam dobrze tę okolicę, ale tylko i wyłącznie z nieśniegowych pór. Planuję zabrac ze sobą mniej wprawioną osobę i chciałabym wiedziec co spotkac nas tam może. Aha i jeszcze jedno, w którym kierunku lepiej pójśc: w lewo czarnym szlakiem czy prosto do Siklawy? Oczywiście full sprzęt obowiązkowo zabieramy ;)

Z góry dzięki za informację i pozdrawiam:)))

P.S. Do zobaczenia na szlaku !
Data wpisu: 2009-01-18 19:21:05
Nic strasznego po drodze nie ma. Jak nie ma zagrożenia lawinowego to można iść. Tylko i wyłącznie czarny szlak - zimą przez siklawę się nie chodzi.
robak
Data wpisu: 2009-01-18 20:01:17
Bywa tak,że do schroniska w 5 nie można dojść w żaden sposób,ą samo schronisko jest odcięte od świata na wiele dni.
stoko
Data wpisu: 2009-01-18 20:25:17
Dziękuję Radku za porady :)
DB
Data wpisu: 2009-01-18 22:37:12
Tak jak mowi Radek, droga via Siklawa odpada. Czarny szlak zapewne bedzie przetarty, jak nie to wiekszy problem, bo torowanie na tym odcinku do przyjemnych nie nalezy.

Kiedys szlam kolo Siklawy (jesienia po pierwszych opadach sniegu, a ze sniegu sie nie spodziewalam, wiec nie wzielam rakow), no i mialam spory problem, bo bylo koszmarne oblodzenie...

Z droga do Piatki nie ma wiekszego problemu oprocz ostatniego odcinka, pokonywanie go jest dosc mozolne. Ale w Piatce zima - bajka:) No i nie ma tlumu turystow!!!

Powodzenia w wedrowce!
Myszka
Data wpisu: 2009-01-19 10:18:36
Ja rok temu (marzec) szłam z moim obecnym mężem do Piątki właśnie czarnym szlakiem, droga via Siklawa nie istniała. Szliśmy bez raków, kijków, czekana i stuptutów. Dało się wejść ale byla to mordęga, męczarni, mieliśmy przemoczone nogi :) jak dotarliśmy do schroniska to wszyscy na nas dziwnie spoglądali - skąd oni się tu wzięli :0 ale my dalej chcieliśmy iść i poszlismy w kierunku Zawratu ale niestety zgubiliśmy szalk pod Kozim Wierchem i musieliśmy zawracać. W drugim dniu zdobylismy Giewont - ja ze sprzętu mialam już znaleziony po drodze kijaszek - ale zdobyliśmy Giewont tylko troszkę się omęczyliśmy :) Nosal zaliczony w zimie i Kasprowy przez Gąsienicową (przez Jaworzynkę)

w tym roku dorobiliśy się już sprzętu i to zarówno odziezy, stuptutów jak i raków, kijków i czekanu. Wybieramy się z mężęm w związku z tym w lutym na 5 dniową wyprawę w nasze ukochane Tatry. Będziemy mieć ten sprzęt pierwszy raz na sobie. Czy myślicie że damy radę sami nauczyć się jego zastosowania. Pierwszy dzień planuję próby w Tatrach zachodnich, Jednak kolejne dni myślalam o już bardziej profesjonalnym dostaniu się do 5 i potem może na Szpiglasową do Moka. Prosze o opinie i cenne rady.

bibka
Data wpisu: 2009-01-19 15:39:10
jak wygląda dziś szlak na Nosal? da się iść?
DB
Data wpisu: 2009-01-19 22:50:50
Myszko, co do rakow, to na pewno sie nauczycie:) Banalna sprawa, tylko trzeba uwazac przy "klejacym" sie sniegu, zeby sie nie podczepil pod raki. Co do stuptutow i kijkow, to oczywiscie retoryczne pytanie, jak sadze;) Z czekanem troszke moze byc gorzej, tzn. zalezy do czego chcecie go uzywac. Jesli w zalozeniu ma byc pomocny przy wchodzeniu, to spoko, ale domyslam sie, ze chcecie go rowniez wykorzystywac w tzw. dupozjazdach tudziez - co najwazniejsze - przy niekontrolowanym poslizgu na stromym stoku. O dokladnych instrukcjach cd. uzycia mowilo sie w necie, warto poszukac. Najwazniejsze, zeby sobie takie hamowanie przecwiczyc w bezpiecznym terenie, no i przede wszystkim uwazac, zeby sobie nie zrobic krzywdy... chocby przy przewozeniu sprzetu. Moze brzmiec smiesznie, ale to praktyczna i uzyteczna uwaga, jak sadze;)



Powodzenia w eksploatacji sprzetu!



Co do Szpiglasowej w zimie, to technicznie jest ok, natomiast jest to teren lawiniasty, wiec uwazajcie. Znana jest historia tragicznej smierci ratownikow przysypanych lawina w tym rejonie - to daje do myslenia.
robak
Data wpisu: 2009-01-20 22:24:32
Myszko,jeśli chodzi Szpigl.Przeł.to nie są już żarty.Lawiny sypią na obie strony i potworny przeciąg,który może.... zdmuchnąć człowieka.To poważne wyzwanie.
Myszka
Data wpisu: 2009-01-21 09:33:33
robak dzięki za ostrzeżenie zapewne wybiorę inne miejsce :) moze Kozi Wierch - w zimie podobno nie jest ciężko wdrapać się od Piątki oczywieście, nie Orlą
Massa
Data wpisu: 2009-02-05 12:48:44
Hej wszystkim góromaniakom! Jutro wychodzimy z Zakopanego a naszym celem będzie (jeżeli oczywiście pogoda pozwoli) Świnica. Oczekuje rad odnośnie błotnego ekwipunku... Serdecznie pozdrawiam.
sowa24
Data wpisu: 2009-02-05 22:42:20
My z mężem jutro jedziemy w Tatry. Wybieramy się na Gęsią Szyję - idziemy z mało wprawioną koleżanką i szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia gdzie jeszcze można by ją zabrać...

pomijając doliny...
robak
Data wpisu: 2009-02-08 22:20:49
Piękna pogoda w poniedziałek sprawiło, że na tatrzańskie szlaki wyruszyło wielu turystów. Jak się okazuje w kolejce do kolejki długie godziny trzeba było spędzić nie tylko w Kuźnicach.

Godzina 9:30. Dolna stacja kolejki nad Łomnicki Staw. W pewnym momencie do kolejki do kasy podchodziło więcej osób, niż wagoniki mogły wywieźć na górę. Fot. Adrian Gładecki

Godzina 9:30. Dolna stacja kolejki nad Łomnicki Staw. W pewnym momencie do kolejki do kasy podchodziło więcej osób, niż wagoniki mogły wywieźć na górę.

W kolejce do kolejki na Kasprowy Wierch trzeba było stać kilka godzin. Nie lepiej było po słowackiej stronie Tatr. Już po godz. 9 w Tatrzańskiej Łomnicy ustawił się długi ogonek turystów.



Oczekiwanie na wyjazd kolejką nad Łomnicki Staw zajmowało przeszło dwie godziny. Wśród turystów wielu było Polaków, Węgrów i Niemców. Taki tłum w tym miejscu to rzadki widok.

Źródło: Tygodnik Podhalański
Myszka
Data wpisu: 2009-02-09 09:50:27
W ten weekend wybieramy sie z mężem w Góri :) nasz plan to w pierwszy dzień Grześ, Rakoń i jak damy rade do Wołowca, drugi dzień do Piątki i dalej na Kozi,

Trzeci spacer do Moka i kawałek do Czarnego stawu, dolina za mnichem - zobaczymy na miejscu
magda
Data wpisu: 2009-02-11 14:12:38
A co powiecie o Ścieżce nad Reglami? Jest do przejścia teraz mniej więcej? W stuptutach i z kijkami. Wypożyczać raki? Czy ostatni kawałek od Doliny Białego do Kalatówek jest do zrobienia czy jest już dosyć niebezpieczny?



Odpowiedzi: << 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 ... 14 15 16 ... 23 24 25 >>

mapa serwisu Google kontakt